blog O zmorze „udoskonalonego” systemu jednego okienka i o sposobach jego ominięcia. (cz. 1)

O zmorze „udoskonalonego” systemu jednego okienka i o sposobach jego ominięcia. (cz. 1)

Napisane przez Joanna Nowicka w dniu 1 września 2017

Obraz: 2017-03/zmagania-z-krs-22.jpg Obraz: 2017-03/blog3a.jpg
Jak zapewne wiecie, od jakiegoś czasu rejestracja spółki odbywa się na zasadzie tzw. „jednego okienka”. Do 2014 roku zasada ta polegała na tym, że nowo założona spółka składając do sądu rejestrowego wniosek o wpis w rejestrze przedsiębiorców, jednocześnie z tym wnioskiem składała zgłoszenie identyfikacyjne NIP, dokonywała zgłoszenia do Głównego Urzędu Statystycznego celem uzyskania numeru Regon oraz zgłoszenia płatnika składek do ZUS (lub składała oświadczenie o tym, że podmiot nie jest płatnikiem składek).


TROCHĘ HISTORII
 

Pakiet ww. dokumentów sąd rejestrowy po zarejestrowaniu spółki przekazywał dalej właściwym organom. Zasada ta tylko w teorii usprawniała zakładanie działalności w formie spółki handlowej, bowiem w praktyce po drodze pojawiały się pewne problemy, przede wszystkim te związane ze zbyt długim czasem wpisu podmiotu do rejestru i przekazaniem dokumentów dalej właściwym urzędom. Ponadto przed przekazaniem dalej dokumentów sąd rejestrowy nie badał ich prawidłowości, a więc jakiekolwiek błędy formalne skutkowały tym, że dopiero właściwe organy (US, GUS) wzywały podmiot do usunięcia braków aby móc nadać numery NIP i Regon.

Zatem często spółka wpisana do rejestru przez pewien czas (nawet do kilku tygodni) pozbawiona była numerów NIP i Regon. Miało to ogromne znaczenie zwłaszcza dla spółek kapitałowych, które z dniem zawarcia umowy spółki stając się spółkami „w organizacji” uzyskiwały podmiotowość prawną i mogły prowadzić działalność gospodarczą, jednak w rzeczywistości bez numeru NIP uprawnienie to miało jedynie charakter pozorny.


JAK WYGLĄDA SYTUACJA PO 1 GRUDNIA 2014?
 

Ustawodawca zauważył problem i postanowił rozwiązać go systemowo (na marginesie nie likwidując niestety obowiązku posiadania przez spółki handlowe trzech odrębnych numerów, każdego dla innego celu -NIP, Regon, numer KRS). Otóż ustawodawca z dniem 01 grudnia 2014 r. stworzył nowe zasady, zgodnie z którymi wniosek o wpis w rejestrze przedsiębiorców KRS jest jednocześnie wnioskiem spółki o nadanie jej numerów NIP i Regon. Obecnie sądy rejestrowe nadają spółkom numery NIP i Regon korzystając ze specjalnej platformy elektronicznej.

Istotą zmiany jest zdalna współpraca sądów rejestrowych oraz urzędów w zakresie wzajemnego udostępniania danych o podmiotach składających wniosek o rejestrację, która odbywa się w oparciu o środki komunikacji elektronicznej – platformę o nazwie Centralny Rejestr Podmiotów Krajowa Ewidencja Podatników (CRP KEP). Sąd rejestrowy po przekazaniu zdalnie urzędom podstawowych danych o podmiocie wnioskującym otrzymuje z urzędów odpowiednio numery NIP i REGON nadane we właściwych ewidencjach, i te otrzymane numery uwzględnia przy rejestracji spółki i nadaniu spółce numeru KRS – czyli nie wdając się w szczegóły to sąd rejestrowy niejako „nadaje” spółkom te numery.


TEORIA A PRAKTYKA
 

Trzeba przyznać, że w teorii wygląda to znakomicie, niestety jednak praktyka pokazuje, że nawet dobre pomysły i pożyteczne rozwiązania rozbiją się o twardą rzeczywistość funkcjonowania sądów rejestrowych. Procedura byłaby idealna, gdyby nie czas rozpatrywania przez sądy wniosków o wpis podmiotu do rejestru. Nie ma się co łudzić – sąd rejestrowy nie dokonuje tego w terminie 7 dni, jak zobowiązuje go do tego przepis ustawy. Niejednokrotnie rozpatrzenie wniosku zajmuje mu kilka tygodni. Osobiście w przypadku jednej ze spółek, którą reprezentowałam, czekałam na wpis w rejestrze 3 miesiące.

I znowu, wracamy do problemu spółek kapitałowych w organizacji, które bez numerów NIP i Regon mają związane ręce a możliwość prowadzenia działalności gospodarczej jest czysto fikcyjna. W takim wypadku dobrym rozwiązaniem może być samodzielne uzyskanie numerów NIP i Regon oraz świadome ominięcie opcji jednego okienka. Warto rozważyć taką ewentualność zwłaszcza gdy spółce w organizacji zależy na jak najszybszym rozpoczęciu działalności – bez numeru NIP nie zarejestrujecie swojej spółki jako czynnego podatnika VAT ani nie założycie rachunku bankowego.

Ostatnio takie rozwiązanie podpowiedziałyśmy naszemu Klientowi, który miał już w kolejce ustawionych kontrahentów chętnych na skorzystanie z jego usług, i chciał w pełni wykorzystać potencjał jaki daje spółka z o.o. w organizacji. Jakie jednak trudności czyhają na podmiot, który odważy się ominąć jedno okienko? O przygodach nieposłusznego petenta w kolejnym artykule.

Podobał ci się ten artykuł? Udostępnij go :)