TROCHĘ HISTORII
Pakiet ww. dokumentów sąd rejestrowy po zarejestrowaniu spółki przekazywał dalej właściwym organom. Zasada ta tylko w teorii usprawniała zakładanie działalności w formie spółki handlowej, bowiem w praktyce po drodze pojawiały się pewne problemy, przede wszystkim te związane ze zbyt długim czasem wpisu podmiotu do rejestru i przekazaniem dokumentów dalej właściwym urzędom. Ponadto przed przekazaniem dalej dokumentów sąd rejestrowy nie badał ich prawidłowości, a więc jakiekolwiek błędy formalne skutkowały tym, że dopiero właściwe organy (US, GUS) wzywały podmiot do usunięcia braków aby móc nadać numery NIP i Regon.
Zatem często spółka wpisana do rejestru przez pewien czas (nawet do kilku tygodni) pozbawiona była numerów NIP i Regon. Miało to ogromne znaczenie zwłaszcza dla spółek kapitałowych, które z dniem zawarcia umowy spółki stając się spółkami „w organizacji” uzyskiwały podmiotowość prawną i mogły prowadzić działalność gospodarczą, jednak w rzeczywistości bez numeru NIP uprawnienie to miało jedynie charakter pozorny.
JAK WYGLĄDA SYTUACJA PO 1 GRUDNIA 2014?
Ustawodawca zauważył problem i postanowił rozwiązać go systemowo (na marginesie nie likwidując niestety obowiązku posiadania przez spółki handlowe trzech odrębnych numerów, każdego dla innego celu -NIP, Regon, numer KRS). Otóż ustawodawca z dniem 01 grudnia 2014 r. stworzył nowe zasady, zgodnie z którymi wniosek o wpis w rejestrze przedsiębiorców KRS jest jednocześnie wnioskiem spółki o nadanie jej numerów NIP i Regon. Obecnie sądy rejestrowe nadają spółkom numery NIP i Regon korzystając ze specjalnej platformy elektronicznej.
Istotą zmiany jest zdalna współpraca sądów rejestrowych oraz urzędów w zakresie wzajemnego udostępniania danych o podmiotach składających wniosek o rejestrację, która odbywa się w oparciu o środki komunikacji elektronicznej – platformę o nazwie Centralny Rejestr Podmiotów Krajowa Ewidencja Podatników (CRP KEP). Sąd rejestrowy po przekazaniu zdalnie urzędom podstawowych danych o podmiocie wnioskującym otrzymuje z urzędów odpowiednio numery NIP i REGON nadane we właściwych ewidencjach, i te otrzymane numery uwzględnia przy rejestracji spółki i nadaniu spółce numeru KRS – czyli nie wdając się w szczegóły to sąd rejestrowy niejako „nadaje” spółkom te numery.
TEORIA A PRAKTYKA
Trzeba przyznać, że w teorii wygląda to znakomicie, niestety jednak praktyka pokazuje, że nawet dobre pomysły i pożyteczne rozwiązania rozbiją się o twardą rzeczywistość funkcjonowania sądów rejestrowych. Procedura byłaby idealna, gdyby nie czas rozpatrywania przez sądy wniosków o wpis podmiotu do rejestru. Nie ma się co łudzić – sąd rejestrowy nie dokonuje tego w terminie 7 dni, jak zobowiązuje go do tego przepis ustawy. Niejednokrotnie rozpatrzenie wniosku zajmuje mu kilka tygodni. Osobiście w przypadku jednej ze spółek, którą reprezentowałam, czekałam na wpis w rejestrze 3 miesiące.
I znowu, wracamy do problemu spółek kapitałowych w organizacji, które bez numerów NIP i Regon mają związane ręce a możliwość prowadzenia działalności gospodarczej jest czysto fikcyjna. W takim wypadku dobrym rozwiązaniem może być samodzielne uzyskanie numerów NIP i Regon oraz świadome ominięcie opcji jednego okienka. Warto rozważyć taką ewentualność zwłaszcza gdy spółce w organizacji zależy na jak najszybszym rozpoczęciu działalności – bez numeru NIP nie zarejestrujecie swojej spółki jako czynnego podatnika VAT ani nie założycie rachunku bankowego.
Ostatnio takie rozwiązanie podpowiedziałyśmy naszemu Klientowi, który miał już w kolejce ustawionych kontrahentów chętnych na skorzystanie z jego usług, i chciał w pełni wykorzystać potencjał jaki daje spółka z o.o. w organizacji. Jakie jednak trudności czyhają na podmiot, który odważy się ominąć jedno okienko? O przygodach nieposłusznego petenta w kolejnym artykule.
Podobał ci się ten artykuł? Udostępnij go :)